Polonia Christiana - nr 24 styczeń-luty 2012
Jerzy Wolak
Fałszywi prorocy Apokalipsy
Zapewne nacieszyli się Państwo rodziną zgromadzoną przy wspólnym stole w Wigilię Narodzenia Pańskiego. Z pewnością też smakował Państwu wigilijny karpik. To dobrze, albowiem karp to będzie Wasz ostatni. W roku 2012 bowiem nie zasiądziemy do wigilijnej wieczerzy. A to z tej przyczyny, że Wigilii 2012 po prostu nie będzie. I w ogóle niczego nie będzie. Wolno co prawda domniemywać, że coś tam chyba zostanie, gdyż – jak powiada czeski mędrzec – jak będzie, tak będzie, zawsze jakoś będzie, bo jeszcze nigdy tak nie było, żeby jakoś nie było, ale w sylwestrowy wieczór przyszłego roku tylko nieliczna garstka ocalałych odruchowo sięgnie po butelkę szampana. Lecz ręce ich trafią w pustkę, bo czego jak czego, ale szampana to już z pewnością nie będzie.
Tako rzecze Patrick Geryl wraz z legionem podobnych sobie szarlatanów. A gawiedź wierzy głęboko – by posłużyć się mickiewiczowską frazą. Bo współczesnej gawiedzi dawno już z kretesem pomieszały się czucie i wiara oraz mędrca szkiełko i oko. Bo im większe ktoś – pozostańmy przy wieszczu – duby smalone bredzi, tym mocniej gmin rozumowi bluźni.
Pod koniec minionego stulecia ukazały się na Zachodzie – zaraz zresztą przetłumaczone na język polski – trzy książki „niezależnego badacza” z Belgii, Patricka Geryla, pod wielce wymownymi tytułami Proroctwo Oriona na rok 2012, Światowy kataklizm w 2012 roku oraz Jak przeżyć kataklizm roku 2012.
Ich autor, jako człowiek przenikliwy i niepozbawiony inteligencji, doszedł do śmiałego wniosku, iż świat musi kiedyś – ni mniej ni więcej, jak tylko – zakończyć swe istnienie! Jakiż przy tym byłby zeń „uczony”, gdyby natychmiast nie zaczął obliczać dokładnej daty tegoż wydarzenia?! Przestudiował starożytne proroctwa Majów, Czerwców, a nawet Październików...
Czytaj artykuł w całości w wydaniu elektronicznym „Polonia Christiana”
lub zamów papierowy egzemplarz dwumiesięcznika.