poloniachristiana
flash
 
Polonia Christiana - nr 16 wrzesień-październik 2010
    drukuj
 
Sławomir Skiba
Nocny seans nienawiści

Polska pokazała nową twarz. I mnie się ta twarz podoba – stwierdził z satysfakcją jeden z telewizyjnych komentatorów relacjonujących na żywo wydarzenia rozgrywające się przed Pałacem Namiestnikowskim w Warszawie w nocy z 9 na 10 sierpnia. Zalegalizowana przez władze miasta demonstracja przeciwników obecności krzyża w tym miejscu to, jego zdaniem, zdrowy przejaw reakcji nowego pokolenia – bez kompleksów, stereotypowych uprzedzeń, bagażu przeszłości, i tym podobnych.

Kto jednak zachował choćby resztki zdrowego rozsądku i rozumu wolnego od antychrześcijańskiej fobii, nie może od tej pory zasypiać spokojnie w przekonaniu, że Polska jest krajem gwarantującym chrześcijanom prawną obronę najważniejszych dla nich wartości. Czy ów komentator, znany ze swoich autorytatywnych wypowiedzi, patrzył na to samo wydarzenie i tych samych młodych w większości ludzi, co reszta widzów?

Na ekranie bowiem widać było hordę barbarzyńców różnej proweniencji i stopnia trzeźwości, wrzeszczącą i szydzącą w pijackim opętańczym amoku: Kto nie skacze, ten za krzyżem! Na białej szmacie zatkniętej na dwóch kijach, jacyś przedstawiciele „nowego pokolenia” wypisali: Precz z krzyżami, na stos z mocherami (pisownia jak w oryginale, ale przecież nie wymagajmy znajomości ortografii od fanatycznych durniów). Wrzeszczący, gwiżdżący i rozbawiony motłoch ciskał w stronę krzyża bluźniercze okrzyki.Jeden z tych światłych przedstawicieli – jak ich określono – pokolenia Facebooka wdrapał się na latarnię, aby zatknąć na niej konstrukcję z plastikowych butelek w kolorach ruchu homoseksualnego. Na inną latarnię wdrapała się też jakaś rozbawiona uczestniczka tej balangi. Obsceniczne słowa i wulgaryzmy przeplatały się z oklaskami i okrzykami: Do ­kościoła, Nie chcemy krzyża! Na balkonie budynku w pobliżu pojawił się kolejny przedstawiciel „nowego pokolenia”, który pośród oklasków zgromadzonej pod nim gawiedzi, w papierowej imitacji mitry i stuły zaczął parodiować papieża. W końcu do utworzonego przez motłoch krzyża starano się dokleić kaczkę z okrzykiem: Na górę… A wszystko przy wtórze wycia słów piosenki: Niech żyje wolność, wolność i swoboda…

strona: 1 2
Zobacz cały numer online.
 
© copyright Stowarzyszenie Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi       www.piotrskarga.pl