poloniachristiana
Polonia Christiana - nr 12 styczeń-luty 2010
Kardynał Jorge Medina Estévez
Wychowanie seksualne?

Jak katolicy powinni podchodzić do tak delikatnego i złożonego zagadnienia, które na dodatek nierzadko poddaje się manipulacjom w celu przekazywania zafałszowanej antropologii?


Zaprzeczanie, iż zagadnienie jest istotne, nie byłoby ani roztropne, ani realistyczne. Nikt nie podaje w wątpliwość istnienia poważnych zjawisk domagających się refleksji, jak na przykład rozprzestrzenianie się AIDS czy znacząca liczba ciąż wśród nastolatek. Czym innym natomiast jest mniemanie, że powyższe fakty są jedynym elementem rozstrzygającym na rzecz tzw. edukacji seksualnej
W niniejszym artykule chcę dostarczyć wiernym punktów odniesienia dla poprawnego postrzegania dziedziny, która nie dość, że sama w sobie jest złożona, to jeszcze obarczona została pomieszaniem pojęć i nadużyciami w stosowanej argumentacji.
Zamierzam ukazać zakorzenienie kwestii w prawie naturalnym, dlatego też nie zdziwiłbym się, gdyby również czytelnicy niebędący katolikami poczuli, że tekst ten dotyczy także ich.


Seksualność jest dziełem Bożym
Biblia mówi, że Bóg stworzył człowieka jako mężczyznę i kobietę (Rdz 1, 26-28; 2, 5 nn., 15, 18, 21-26). Te fragmenty Pisma Świętego pokazują, że różnica płci ujawnia głęboką międzyosobową komunię, która dokonuje się w małżeństwie i rzutuje na płodzenie dzieci.
Mężczyzna i kobieta są dla siebie nawzajem, a ich miłosne zjednoczenie stoi u źródeł prokreacyjnej funkcji rodzaju ludzkiego. W Piśmie Świętym miłość małżeńska służy do objaśnienia więzi miłości istniejącej między Bogiem (Oblubieńcem) a Jego ludem (oblubienicą) (por. Ez 16; Oz 2; Ps 45[44]; J 3, 29; Ef 5, 22 nn.; Ap 21, 2).
Seksualność odciska głębokie piętno zarówno na mężczyźnie, jak i na kobiecie, i nie sprowadza się wyłącznie do różnicy w budowie narządów płciowych, ale nadaje właściwy charakter anatomicznym kształtom, fizjologii, wrażliwości, zainteresowaniom, sposobom percepcji – słowem: męskiej lub kobiecej osobowości każdego człowieka.