poloniachristiana
flash
 
Polonia Christiana - nr 10 wrzesień-październik 2009
    drukuj
 
Bogna Białecka
"Święci" aborcjoniści

George Tiller może teraz stać się dla amerykańskich kobiet tym, kim Medgar Evers dla afroamerykańskich. (…) Ufam, że 31 maja 2009 stanie się „poziomem zero” w walce przeciw antyaborcyjnym ekstremistom i ich fanatycznej retoryce. (Jacob Appel)

 
Śmierć George’a Tillera – siódmego w historii USA zamordowanego aborcjonisty – wywołała na nowo nagonkę na środowiska działające w obronie życia. Jak zwykle zwolennicy pro-life portretowani są jako banda wymachujących różańcami „moherów”, która agresywnie wrzeszczy: Morderczynie! na kobiety wchodzące do kliniki, wpychając im krwawe ulotki z rozczłonkowanymi zwłokami dzieci. Jak zwykle utożsamia się ich z marginalną grupką ekstremistów wyznających zasadę oko za oko, ząb za ząb, a martwego aborcjonistę kreuje się na bohatera walki o dobro kobiet, na dobroczyńcę niosącego heroiczną pomoc kobietom w trudnej sytuacji, po prostu – na świętego.

Organizacje proaborcyjne donoszą o tysiącach przypadków agresji przeciw kobietom chcącym skorzystać ze swego prawa wyboru. Jednak ich definicja przemocy obejmuje np. propozycję obejrzenia swego dziecka na USG czy wręczenie ulotek z listą ośrodków proponujących pomoc duchową i materialną dla kobiet w trudnej ciąży. Dlaczego ma być to „przemocą”? Ponieważ może wzbudzić w kobiecie poczucie winy. A według zwolenników aborcji kobieta nie ma prawa czuć się winną zamordowania swego dziecka, ona ma być z tego zadowolona. „Przemocą” okazuje się śpiewanie kolęd w okresie Bożego Narodzenia w pobliżu klinik aborcyjnych, „przemocą” jest modlitwa w intencji ciężarnych kobiet w trudnej sytuacji i ich dzieci. Nic dziwnego, że liczba przypadków tak definiowanej „przemocy” sięga setek tysięcy.
Czytaj artykuł w całości w wydaniu elektronicznym „Polonia Christiana”
lub zamów papierowy egzemplarz dwumiesięcznika.
 
© copyright Stowarzyszenie Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi       www.piotrskarga.pl