poloniachristiana
flash
 
Polonia Christiana - nr 10 wrzesień-październik 2009
    drukuj
 
Grzegorz Kucharczyk
Swastyka przeciw Krzyżowi

Ideologię narodowosocjalistyczną niejednokrotnie przedstawia się jako ideologię „skrajnej prawicy”, niekiedy twierdzi się wręcz, że program hitlerowski wyrósł z chrześcijańskiego dziedzictwa kulturowego, którego charakterystyczną cechą miał być antysemityzm. Wszystkie te twierdzenia jednak są pozbawioną historycznych podstaw mistyfikacją. W rzeczywistości hitlerowski narodowy socjalizm był, obok komunizmu, największym wrogiem chrześcijaństwa w Europie. A wrogość ta oznaczała dla milionów chrześcijan (także w Polsce) męczeńską śmierć.

Zdaniem wszystkich biografów Adolfa Hitlera przyszły wódz III Rzeszy, chociaż urodzony w rodzinie katolickiej, już w okresie szkolnym trwale oddalił się od Kościoła. Ta utrata wiary manifestowała się przede wszystkim zaprzestaniem jej praktykowania. Jak pisze austriacka badaczka wiedeńskich lat Hitlera (czyli przed rokiem 1914), mieszkając w stolicy Austro-Węgier nigdy nie chodził on do kościoła, jego życie sakramentalne nie istniało. Przywódca III Rzeszy przyznawał w 1942 roku: Mając trzynaście, czternaście, piętnaście lat nie wierzyłem już w nic, zresztą żaden z moich kolegów nie wierzył już w tak zwaną komunię, poza paroma zupełnie głupimi prymusami! Tylko że ja wtedy byłem zdania, że to wszystko trzeba wysadzić w powietrze!

Odrzuciwszy zatem znienawidzone chrześcijaństwo, swe młodzieńcze (formacyjne) lata Hitler przeznaczył na zagłębianie się w lekturę pism tworzących na przełomie XIX i XX wieku w Austrii „ariozofów”, łączących pangermańską mitologię polityczną z okultyzmem (teozofią) i gnozą. W pismach takich twórców, jak Guido von List czy Jörg Lanz von Liebenfels (cysters wyrzucony z zakonu z powodu homoseksualizmu) – w swojej retoryce łudząco przypominających tropiącego dawne spiski i tajemnice Dana Browna – młody Hitler czytał o dawnej cywilizacji ario-germańskiej zniszczonej przede wszystkim przez Kościół katolicki (ewangelizacja Germanii); o wspaniałej religii Wotana, która przechowuje swoje tajemnice w znakach runicznych (m.in. swastyce). Wszystko jest jeszcze możliwe do odzyskania – przekonywali twórcy okultystycznej wersji rasizmu. Najpierw trzeba uporać się z pierwszym wrogiem cywilizacji aryjskiej, czyli z katolicyzmem, następnie z tzw. „niższymi rasami” (Liebenfels zalecał, na przykład, ich palenie jako ofiar dla Boga).

Czytaj artykuł w całości w wydaniu elektronicznym „Polonia Christiana”
lub zamów papierowy egzemplarz dwumiesięcznika.
 
© copyright Stowarzyszenie Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi       www.piotrskarga.pl