
Dossier
Społeczeństwo
Credo
Korzenie polskości
Polonia Christiana - nr 11 listopad-grudzień 2009
Dokonująca się na naszych oczach antychrześcijańska rewolucja deklaruje się jako „liberalna”, a więc odwołująca się do pojęcia wolności, jednakże po zdobyciu przyzwolenia na zło, liberałowie zmierzają do uciszenia dobra. Co więcej, chcą uzyskać zgodę ludzi uczciwych, zwłaszcza katolików, na uchybienia wobec prawa moralnego. Ten właśnie fenomen Benedykt XVI określa mianem dyktatury relatywizmu. Postępy dyktatury zła, żądającej współudziału ze strony katolików, są dziś szczególnie groźne na dwóch polach: ustaw forsujących aborcję oraz sprzyjających homoseksualnej dewiacji. Jednocześnie coraz silniej ogranicza się prawo społeczeństwa do wyrażenia moralnego sprzeciwu w postaci powstrzymania się od aktywnego uczestnictwa w obiektywnie niemoralnych aktach narzucanych przez władzę.
Wobec licznych przypadków odmowy dokonywania aborcji ze strony centrów medycznych, kolumbijski Sąd Konstytucyjny wydał w tym samym roku orzeczenie ograniczające prawo do moralnego sprzeciwu jedynie do osób prywatnych, wyłączając z tego kliniki, szpitale i centra zdrowia. To przecież absurd – wymienione ośrodki zdrowia założyły wszak osoby prywatne, w przekonaniu, iż będą one działać w zgodzie z wyznawanymi przez nie zasadami moralnymi; w przeciwnym razie wcale by ich nie zakładały!
Ta anormalna decyzja pociągnęła za sobą zatwierdzenie regulacji prawnej, wymagającej od centrów zdrowia przyśpieszenia działań mających na celu informowanie, usprawnianie i ciągłe szkolenie pracowników służby zdrowia, co umożliwi odpowiednie dostarczenie usługi dobrowolnego przerwania ciąży.