
Dossier
Cywilizacja
Credo
Korzenie polskości
Dziedzictwo Europy
Polonia Christiana - nr 12 styczeń-luty 2010
Szwajcarskie referendum zakazujące budowy minaretów zostało ostro skrytykowane przez większość polityków francuskich, pomimo że w ich kraju – z podobnych powodów – przygotowywany jest zakaz noszenia przez kobiety islamskich strojów zakrywających twarze, czyli tzw. „burek”. Islam jest już drugą religią zarówno Szwajcarii, jak i Francji, a jego wyznawcy sprawiają coraz więcej kłopotów, przestając się integrować. O ile jednak w Bernie mówi się wprost o ochronie wartości cywilizacyjnych kraju, Francuzi, zapewne nie bez obaw o bunt swoich islamskich obywateli, „dyskryminują pozytywnie”, czyli występują w obronie laickości swojego republikańskiego systemu.
Redukując krytykę islamu do obrony laickiego charakteru państwa, Paryż ma problemy z określeniem francuskiej tożsamości. Spadkobiercy rewolucji, zwanej „wielką”, nie mogą i nie chcą odwoływać się do chrześcijańskich korzeni Francji. Z drugiej strony, samo życie i postępy islamu wymuszają jakieś kontrdziałania. Poletkiem doświadczalnym stały się więc nad Sekwaną islamskie stroje kobiet zakrywające twarz. Na razie pracuje specjalna komisja, a jej wnioski stanowić będą wstęp do podjęcia prac parlamentarnych nad zakazem noszenia takich ubrań.
Francuski minister imigracji i tożsamości narodowej, Eric Besson twierdzi, że strój taki jest sprzeczny z wartościami tożsamości narodowej i jako taki jest nie do zaakceptowania. Tymczasem w komisji parlamentarnej ujawniły się spore różnice zdań dotyczące głównie motywów wprowadzenia takiego zakazu. Pokazują one pewną bezsilność laickiej Republiki.
Od lewicy po centrum padają głosy dość zgodne. Powołują się przede wszystkim na mającą charakter symbolu potrzebę opieki państwa nad kobietami i ochronie ich przed barbarzyńską ideologią, na fundamentalne prawa kobiet i poszanowanie republikańskiego modelu społeczeństwa. Centroprawicowi politycy rządzącej UMP mają jednak więcej wątpliwości. Dyskutują między innymi o tym, czy zakaz publicznego noszenia islamskich strojów ma obowiązywać ze względu na obronę godności kobiety, czy też z powodu obrony laickości państwa? Obawiają się też, że wprowadzenie zakazu zostanie odebrane przez wyznawców islamu jako dyskryminacja religijna i wywoła skutek odwrotny do zamierzonego, czyli manifestacyjny wzrost ilości kobiet noszących burki. Niektórzy wątpią nawet, czy w związku z tym istnieje w ogóle sens wprowadzania takiego prawa.