poloniachristiana
flash
 
NR 12 STYCZEŃ-LUTY 2010
Dossier
Co się stało z katolicką Francją?
Cywilizacja
Manifest ateistyczny nowej Europy
Credo
Pułapki "edukacji seksualnej"
Korzenie polskości
Wspomnienia ze świata, którego już nie ma
Dziedzictwo Europy
Kamienne Credo w Chartres
Polonia Christiana - nr 12 styczeń-luty 2010
    drukuj
 
Stéphane Courtois
Od rewolucji francuskiej do październikowej

Rewolucja francuska przez ponad sto lat stanowiła pierwowzór i punkt odniesienia dla wszystkich, którzy występowali przeciw monarchiom określanym jako „absolutne” oraz dyktaturom i autokracjom w rodzaju tej, jaka istniała w carskiej Rosji. Rewolucja służyła za model cyklu politycznego, który rozpoczynając się od walki o konstytucję, zniesienie przywilejów i uznanie praw człowieka i obywatela, prowadził do wyborów Konstytuanty i ustanowienia Republiki, a następnie przeradzał się w terrorystyczną dyktaturę, najpierw kolektywną, a potem osobistą, w końcu obalaną przez Thermidor.


Proces ten zawierał nawet swój testament: w latach 1795-96 Grakchus Babeuf i jego przyjaciele proponowali wprowadzenie dyktatury politycznej, która przeprowadzi rewolucję społeczną, zniesie własność prywatną i ustanowi „prawdziwą” równość. Choć Sprzysiężenie Równych spaliło na panewce, Marks i Lenin uznali je za zapowiedź nowoczesnego komunizmu.
Przez cały XIX wiek europejscy, zwłaszcza zaś rosyjscy rewolucjoniści – marksiści, eserowcy i anarchiści – żyli ideałami rewolucji 1789 roku: równości praw, wolności wypowiedzi i zgromadzeń, wprowadzenia ustroju konstytucyjnego i wyboru Konstytuanty. Od lat czterdziestych XIX wieku rewolucjoniści rosyjscy w swych dyskusjach określali się mianem „jakobinów” i „żyrondystów”. Autorzy manifestu Młodej Rosji z 1862 roku, odcinając się zarówno od liberałów, jak i narodników, deklarują się jako „jakobini-blankiści”. Jeszcze w roku 1902 wybuchnie namiętny spór między Plechanowem (przywódcą Socjaldemokratycznej Partii Robotniczej Rosji), który krytykował zamachy indywidualne, powołując się na doświadczenia terroru podczas rewolucji francuskiej, a eserowcami, którzy odrzucali ideę uruchomienia w Rosji gilotyny.


Analogia pierwsza: Nieprzekupny

Historia bolszewizmu w ścisłym tego słowa znaczeniu zaczyna się latem 1903 roku podczas II Kongresu SDPRR, który starannie przygotował Lenin i jego zaufani, między innymi młody Lew Trocki. Przybył on na kongres jako entuzjasta, ale wkrótce zderzył się z ciągłymi intrygami Lenina, dążącego do całkowitej władzy w partii i podporządkowania jej swoim skrajnym poglądom. Krótko potem zawiedziony Trocki (reprezentujący socjalistów syberyjskich) zrelacjonował swoje wrażenia w słynnym raporcie. Stwierdziwszy, że towarzyszem Leninem kieruje Wille zur Macht [wola mocy], konkludował:
Walkę o zasady zastąpiła walka o władzę. Można nawet powiedzieć, że uległa ona depersonalizacji. Taki jest rezultat systemu [Lenina]. „Stan oblężenia” [w partii], który Lenin z uporem głosi, wymaga „silnej władzy”. Zasada zorganizowanych podejrzeń wymaga silnej ręki. Robespierre uświęcił system terroru. Towarzysz Lenin zanalizował skład partii pod kątem charakterów i doszedł do wniosku, że tylko on sam posiada dostatecznie silną rękę. I miał rację. Hegemonia socjaldemokracji w walce wyzwoleńczej, w logice „stanu oblężenia”, oznacza hegemonię Lenina nad socjal­demokracją (…).

Czytaj artykuł w całości w wydaniu elektronicznym „Polonia Christiana”
lub zamów papierowy egzemplarz dwumiesięcznika.
 
© copyright Stowarzyszenie Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi       www.piotrskarga.pl