poloniachristiana
flash
 
Polonia Christiana - nr 13 marzec-kwiecień 2010
    drukuj
 
Rozmowa z oficerem WP
Wojsko to powołanie...

Z oficerem* Wojska Polskiego rozmawia Sławomir Skiba

Dlaczego wybrał Pan służbę wojskową jako drogę powołania życiowego?

– Mam 32 lata. Od dzieciństwa podobał mi się surowy, wymagający i uporządkowany charakter służby wojskowej, szacunek wzbudzał mundur wojskowy, pociągały rzeczy, które można robić tylko w wojsku. Niepowtarzalny smak grochówki na zimowym poligonie i „trzęsienie ziemi” od wojskowego sprzętu. Wszystko to zbudowane na tradycji polskiego oręża, na wszystkich frontach po słusznej stronie. Nie każdy jest w stanie pełnić służbę wojskową, a też nie każdy żołnierz może dostąpić zaszczytu promocji oficerskiej, której korzenie tkwią w rycerskim obyczaju.

Czy wojsko jest dobrym miejscem dla katolika? Ludzie nastawieni sentymentalnie i pacyfistycznie uważają przecież, że katolik nie może walczyć ani zabijać. Jak by się Pan do tego ustosunkował?

– Tylko silna, dobrze wyszkolona i uzbrojona armia jest gwarantem wolności i bezpieczeństwa państwa. Mówimy tutaj wyłącznie o obronnym charakterze wojska. Pacyfizm to droga do utraty suwerenności. Patriotyzm zaś to gotowość do podjęcia walki za Ojczyznę oraz godne Jej reprezentowanie. Co znaczy dla pacyfisty polska krew przelana w powstaniach czy walka pod sztandarem ­Bóg‑Honor‑Ojczyzna?

W słowach przysięgi wojskowej padają słowa: Służyć wiernie Rzeczypospolitej Polskiej, bronić Jej niepodległości i granic (…). Tak mi dopomóż Bóg. Należy liczyć się z tym, że w czasie konfliktu zbrojnego dojdzie do rażenia siły żywej przeciwnika, a wahanie może kosztować życie kolegów. Żołnierz jest do tego szkolony, ale nie jest mordercą.

Czytaj artykuł w całości w wydaniu elektronicznym „Polonia Christiana”
lub zamów papierowy egzemplarz dwumiesięcznika.
 
© copyright Stowarzyszenie Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi       www.piotrskarga.pl