poloniachristiana
flash
 
Polonia Christiana - nr 2 maj-czerwiec 2008
    drukuj
 
Bogusław Bajor
Ich nadzieja w Chávezie. Nowa lewica patrzy na Amerykę Łacińską
Po bankructwie komunizmu, w obliczu kryzysu państwa opiekuńczego w wydaniu ­socjaldemokratycznym, lewica – tak światowa, jak i rodzima – szuka systemowego wzorca, do którego mogłaby się odnieść. Nic więc dziwnego, że wielu zwolenników rewolucji patrzy z nadzieją na Amerykę Łacińską, gdzie od dekady obserwujemy lewicowe przebudzenie, połączone z przejmowaniem władzy w kolejnych krajach. To tutaj zostały ulokowane nadzieje wielu na budowę „ziemskiego raju” na lewacką modłę.

W 1998 roku rozpoczął ten marsz Hugo Chávez, zwyciężając w wyborach prezydenckich w Wenezueli. Za nim poszła lawina – Lula da Silva w Brazylii, Nestor Kirchner (a po nim jego żona Cristina Fernandez de Kirchner) w Argentynie, Evo Morales w Boliwii, Tabare Ramon Vazquez Rosas w Urugwaju, Rafael Correa w Ekwadorze, Veronica Michelle Bachelet w Chile. Trzeba też wspomnieć o „wielkim powrocie” nawróconego ponoć na katolicyzm Daniela Ortegi w Nikaragui. Wszystkich tych polityków łączą mniej lub bardziej socjalistyczne poglądy, uznanie naczelnej roli państwa w redystrybucji dochodu narodowego, odwoływanie się do nizin społecznych, antyamerykanizm. Wszyscy są także w różnym stopniu „fanami” Fidela Castro, który „bohatersko” rzucił rękawicę Stanom Zjednoczonym.

 
 
Czytaj artykuł w całości w wydaniu elektronicznym „Polonia Christiana”
lub zamów papierowy egzemplarz dwumiesięcznika.
 
© copyright Stowarzyszenie Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi       www.piotrskarga.pl