Znamy przestrogę Chrystusa Pana, że jeśli ktoś wypowie bluźnierstwo przeciw Duchowi Świętemu, nie zostanie mu to odpuszczone ani w tym życiu, ani w przyszłym (Mt 12, 32). Można zatem z tego wywnioskować, że niektóre winy mogą być odpuszczone w "tym życiu", a niektóre z nich w "życiu przyszłym". Tradycja Kościoła mówi w tym kontekście o czyśćcu, bowiem właśnie tam dusza, zanim wejdzie do Wiecznej Szczęśliwości, zostaje oczyszczona z niedoskonałości przez ogień.
Naukę wiary dotyczącą Czyśćca sformułował Kościół przede wszystkim na Soborach Florenckim i Trydenckim. Dziś jednak żyjemy w czasach "postępu" - ekonomicznego, społecznego, informatycznego, technologicznego, religijnego, toteż wiara w życie pozagrobowe nie ma dobrych notowań. Wieczne potępienie? Toż to byłaby porażka Boga! - grzmią ze swych gazetowych ambon postępowi kapłani. A liczba ich pomalutku, acz systematycznie rośnie. Czyściec? Wymysły średniowiecza, a w dodatku przeszkoda w dialogu z prawosławnymi, którzy Czyśćca nie uznają. Zostaje więc Niebo, które według współczesnych wyobrażeń przypomina nirwanę lub prolongatę ziemskiego dobrobytu. O wiecznej radości z oglądania Boga jakoś nie zawsze wypada mówić...
Czytaj artykuł w całości w wydaniu elektronicznym „Polonia Christiana”
lub zamów papierowy egzemplarz dwumiesięcznika.