Stany Zjednoczone to obecnie kraj podzielony – opinii tej nikt już nie kwestionuje. Szereg ostatnich wyborów prezydenckich podkreślił jedynie od dawna rysującą się polaryzację, która z całą pewnością nie zaniknie po wyborach roku 2008.
Zaskakująca może wydać się jednak przyczyna leżąca u źródeł tego podziału. Oto bowiem umysły Amerykanów elektryzują obecnie nie kwestie takie jak wojna, gospodarka czy własny interes; dziś rozpalają je problemy natury etycznej, nie zaś politycznej czy ekonomicznej. W rzeczy samej Stany Zjednoczone stały się krajem wielkiego moralnego sporu, w którym obie strony wykazują się taką samą żarliwością.
Trudno zaprzeczyć, że kraj coraz głębiej pogrąża się w moralnej dekadencji. Nie można zignorować jawnej niemoralności, szerzącej się plagi aborcji oraz rozłamów w Kościele. W mediach dominuje przekazywanie informacji wyłącznie z lewicowego punktu widzenia. Istnieje jednakże również inna Ameryka – często ignorowana przez prasę zagraniczną: Ameryka żarliwie sprzeciwiająca się aborcji, „małżeństwom” jednopłciowym, występująca przeciw świeckiej antykulturze i starająca się żyć według tradycyjnych wartości chrześcijańskich.
Kontrast ów powoduje, że życie codzienne we współczesnej Ameryce przypomina doświadczenie jazdy kolejką górską – niemal w jednej chwili napotykamy sytuacje ekstremalnie od siebie odległe.
Czytaj artykuł w całości w wydaniu elektronicznym „Polonia Christiana”
lub zamów papierowy egzemplarz dwumiesięcznika.