
Temat numeru
Dossier
Ekonomia
Świat z innej strony
Historia
Polonia Christiana - nr 4 wrzesień-październik 2008
160 lat temu wywołana przez radykalnych socjalistów rewolta zdobyła władzę w papieskim Rzymie i wygnała stamtąd Piusa IX. Choć rewolucyjna republika wkrótce upadła, był to początek końca Państwa Kościelnego.
Upadek Napoleona i postanowienia Kongresu Wiedeńskiego (1815) oznaczały dla Półwyspu Apenińskiego powrót do państw włoskich ich legitymistycznych władców. Do Królestwa Neapolu powrócili Burbonowie, do Piemontu Sabaudowie, do Lombardii i środkowych Włoch – Habsburgowie, natomiast papież Pius VII ponownie objął rządy w Rzymie i w całym Państwie Kościelnym. Powrót starych dynastii nie oznaczał jednak przywrócenia w pełni legitymistycznego, przedrewolucyjnego porządku w Italii.
Należy bowiem pamiętać, że epoka wojen rewolucyjnych i napoleońskich przyniosła ze sobą nie tylko zniszczenia wywołane kolejnymi francuskimi okupacjami, ale również postawiła po raz pierwszy problem zjednoczenia Włoch. W cieniu wyniesienia Napoleona Bonapartego na cesarza Francuzów (1804) znalazł się fakt dokonanej niewiele później w Pawii (tradycyjnym miejscu koronacji królów longobardzkich słynną żelazną koroną) jego intronizacji na „króla Włoch”. Podobnie jak w Niemczech (tworząc chociażby Związek Reński w 1806 r. na gruzach Świętego Cesarstwa Rzymskiego), również w Italii Napoleon stał się prekursorem zjednoczenia rozbitego dotąd pod względem politycznym kraju.
To napoleońskie dziedzictwo polegało również na tym, że zarówno we Włoszech, jak i w Niemczech program zjednoczenia kraju był formułowany od początku w zdecydowanej opozycji do Kościoła katolickiego. Kościół i katolicyzm był postrzegany jako jedna z głównych przeszkód na drodze do osiągnięcia politycznej jedności. W Italii dochodziła do tego specyficzna sytuacja wywołana faktem istnienia (od VIII wieku) Państwa Kościelnego ze stolicą w Rzymie.