poloniachristiana
flash
 
Polonia Christiana - nr 4 wrzesień-październik 2008
    drukuj
 
Leszek Żebrowski
Nie złożył broni

Od śmierci Jana Morawca minęło już ponad 60 lat, a w dalszym ciągu mało kto o nim słyszał. Do końca istnienia PRL był tylko „zaplutym karłem reakcji”, niegodnym jakiegokolwiek wspominania, z wyjątkiem specjalistycznej literatury z zakresu utrwalania władzy ludowej. Po 1989 r. trudno było odrobić te straty i przywrócić go zbiorowej pamięci, tym bardziej, że władcami mediów i ich spolegliwymi sługusami nadal kierowały te same w gruncie rzeczy siły, co poprzednio, choć już przebrane w nowe szaty.

Jan Morawiec żył bardzo krótko, niespełna 28 lat. Był jednym z najwybitniejszych uczestników konspiracji niepodległościowej 1939-1948, działał w kilku organizacjach, nie składając broni od września 1939 r. aż po fatalne aresztowanie przez UB 22 marca 1946 r. W jego pokoleniu, wśród najbardziej czynnych uczestników walki o wolną Polskę, śmierć z przyczyn naturalnych była rzadkością. Większość z nich albo ginęła w bezpośredniej walce, albo na skutek męczeńskiej śmierci w kazamatach nazistowskich lub komunistycznych.
Również Morawiec nie zmarł śmiercią naturalną – 13 stycznia 1948 r. kat, st. sierż. Piotr Śmietański, w stołecznym Więzieniu Karno-Śledczym Nr 1 (Warszawa-Mokotów) pozbawił go życia strzałem z pistoletu w tył głowy, czyli w sposób, w jaki NKWD-owskie zbiry mordowały w 1940 r. polskich oficerów w Miednoje, Katyniu czy Charkowie.

Czytaj artykuł w całości w wydaniu elektronicznym „Polonia Christiana”
lub zamów papierowy egzemplarz dwumiesięcznika.
 
© copyright Stowarzyszenie Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi       www.piotrskarga.pl