poloniachristiana
flash
 
Polonia Christiana - nr 4 wrzesień-październik 2008
    drukuj
 
Stanisław Michalkiewicz
Szlakiem francuskich win
Jak odbyć wycieczkę po Francji nie ruszając się z domu? Powie ktoś, że to niemożliwe. Z jednej strony ma rację, ale z drugiej – czymże jest Francja, jeśli nie widokami, dźwiękami, kształtami, zapachami i smakami? Widoków francuskich w domu mieć nie możemy, to trudno i darmo, podobnie jak dźwięków. Ale już z kształtami, zapachami i smakami sprawa wygląda całkiem inaczej. Wszystko to możemy mieć bez konieczności znoszenia trudów podróży, jeśli oczywiście nie liczyć wyprawy do jakiegoś dobrze zaopatrzonego sklepu z francuskimi winami. Możemy tam kupić wina zamknięte w butelkach o różnych kształtach, wina o rozmaitych kolorach, zapachach i smakach. Te kształty, kolory, zapachy i smaki to nic innego, jak słodka Francja, a nawet więcej – część samej jej esencji.

Skoro wjeżdżamy do Francji od strony Polski, to znaczy – od wschodu, dobrze będzie rozpocząć naszą ekskursję od Alzacji, gdzie winnice na stokach Wogezów będą towarzyszyły nam w dalszej podróży. Alzacja znana jest przede wszystkim z win białych, rozlewanych do wąskich butelek o smukłym kształcie, tak zwanych fujar alzackich (la flûte alsacienne). Najczęściej spotykanymi gatunkami jest Riesling, Sylvaner i Gewurztraminer, które występują zarówno w postaci zwykłej, jak i tak zwanej „lodowej” i mają wtedy na etykiecie wzmiankę vendanges tardives, czyli winobranie opóźnione. Chodzi o to, że wino z winogron przetrzymanych na krzewach do listopada jest bardzo esencjonalne i z tego powodu znajduje wielu amatorów.
Czytaj artykuł w całości w wydaniu elektronicznym „Polonia Christiana”
lub zamów papierowy egzemplarz dwumiesięcznika.
 
© copyright Stowarzyszenie Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi       www.piotrskarga.pl