Pytanie, czy płacić podatki, czy ich nie płacić, ma charakter retoryczny, ponieważ podatki są przymusowe. Nie tylko zresztą one; przymusowe są na przykład również tak zwane składki na ubezpieczenie społeczne, które jednak podatkami nie są, bo w przeciwieństwie do podatków są ekwiwalentne, co znaczy, że płacący składki na ubezpieczenie społeczne nabywa z tego tytułu konkretne roszczenie, podczas gdy płatnik podatku żadnych konkretnych roszczeń z tego tytułu nie nabywa.
Podatki powinniśmy płacić nie tylko dlatego, że są przymusowe, ale również dlatego, że ich istnienie uzasadnia konieczność utrzymywania państwa. Państwo jest monopolem na przemoc, ale właśnie dzięki temu przemoc staje się skanalizowana, co per saldo jest dla ludzi korzystne, bo w zasadzie korzystniej płacić trybut jednemu, niż nieustannie oganiać się przed wieloma. Co więcej, teoretycznie przemoc zmonopolizowana w państwie ma służyć zagwarantowaniu wolności i sprawiedliwości ludziom pozostającym w jego zasięgu – w tej sytuacji zatem płacenie podatków nabiera również uzasadnienia moralnego.
Czytaj artykuł w całości w wydaniu elektronicznym „Polonia Christiana” lub zamów papierowy egzemplarz dwumiesięcznika.