poloniachristiana
flash
 
Polonia Christiana - nr 8 maj-czerwiec 2009
    drukuj
 
Jacek Kowalski
Podług nieba i zwyczaju

Powiedzmy od razu: hasło „polski dwór” to mit i rzeczywistość złączone nierozdzielnie. Dziś, kiedy słyszymy te dwa słowa, przeważnie rysuje się nam przed oczyma wyobraźni parterowy budynek z gankiem na kolumienkach, łamanym dachem i alkierzami.

Pamiętam, jak to kiedyś – bodaj u progu zmian ustrojowych, na fali „odbrązowiania” polskiej tradycji, ukazał się w jednym z tygodników artykuł, który tradycję polskiego dworu – właśnie tego z kolumienkami, łamanym dachem etc. – redukował do sztucznego i niesłusznego mitu. Mowa była o tym, że facjatka, alkierze i łamany dach nie są niczym oryginalnym, że podobne budowle wznoszono także w innych rolniczych krajach Europy, na przykład w Szwecji. Że zatem ani nie miały wielkich wartości artystycznych, ani nie były polską specyfiką – czymże się więc chwalić? Upraszczającym stereotypem? 

Taki artykuł może ugodzić w samo serce. Mnie też początkowo ugodził. Ale krytyka pobudza do refleksji; a z refleksji wyłania się potrzeba innego pisania o dworze i patrzenia na dwór. Bo z jednej strony, tradycji nie można redukować tylko do kształtu ścian czy do ogólnikowego stereotypu. Ze strony drugiej, ceną popularności, ceną trwania w ludzkiej pamięci – jest właśnie istnienie­ takiego­ stereotypu, o który wypada dbać i kultywować go.

Czytaj artykuł w całości w wydaniu elektronicznym „Polonia Christiana”
lub zamów papierowy egzemplarz dwumiesięcznika.
 
© copyright Stowarzyszenie Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi       www.piotrskarga.pl